Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4575
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 18 lut 2008, 10:20

No w końcu dość pewne wysokie zwycięstwo :D I to odniesione nad nie tak znów słabym Hannoverem.

Chociaż muszę przyznać, że wynik trochę za wysoki, bo nie zagraliśmy znów aż tak rewelacyjnego spotkania, a poza tym mieliśmy trochę szczęścia, że Merck nie podyktował karnego po tym jak Lahm wskoczył Hankemu na barana - jak dla mnie, ewidentny faul. Jestem skłonny też zgodzić się częściowo z Ebim:
Ebi pisze:Pierwsza połowa to obustronna padaka i syf.
Momentami nie mogłem patrzeć na bezradność naszych poczynan w ofensywie - raptem dwie w miarę dobre okazje, pięknie zmarnowane pudłami Altintopa i van Bommela. W drugiej na szczęście było już lepiej, głównie przez wzgląd na stworzone naprawdę świetne sytuacje no i łatwość z jaką gra się Bayernowi przy prowadzeniu przynajmniej jedną bramką.
Natomiast, Ebi, nie przesadzałbym z krytyką Toniego, bo może i owszem, w pierwszej połowie był głównie widoczny przy potykaniu się o swoje długie nogi, to w drugiej pokazał swój instynkt snajperski. Szczególnie podobała mi się jego zimna krew przy trzeciej bramce, kiedy spokojnie wyczekał na opadająca piłkę i przelobował główą obrońcę Hannoveru. Poza tym, jak ktoś macha hat-tricka i to klasycznego, no to raczej z automatu jest bohaterem meczu, prawda?:wink:
Ebi pisze: Dwa pozostałe padły w takich sytuacjach, że ciężko byłoby nie trafić.
Tak? Ja tam bym się nie zdziwił, gdyby przy drugiej sytuacji strzelał ktoś inny, np. Poldi, i łapalibyśmy się za głowy w związku z niewykorzystaną okazją :]
Akarin pisze: Schweini dzisiaj bardzo ładnie :] dwie asysty może sobie na konto zapisać :wink:
Za te asysty duży plus, ale generalnie szału nie robił (w pierwszej połowie szczególnie, kiedy odstawiał swój "normalny" ostatnio poziom), dużo bardziej podobała mi się aktywnośc Altintopa na prawej stronie (choć Turek był z kolei nieskuteczny) :wink: No mimo wszystko jakiś postęp w grze Bastiana, może jednak będzie jeszcze z niego pożytek dla zespołu :wink:
Akarin pisze:Ze dzisiaj troszkę słabiej, chciałem, zeby tak w 55 minucie za niego wszedł Kroos. .
Oj tak, najsłabszy mecz Brazylijczyka w tej rundzie. W sumie szkoda, że Hitzfeld go nie zmienił właśnie na Kroosa względnie Sosę. No ale to jest ta jego "taktyka" właśnie - zero innowacji, zero sprawdzenia, czy jakiś inny pomocnik poza van Bommelem, Ottlem czy ze Roberto może zagrać w srodku - myślę, że np. Hamit mogłby tez spokojnie zagrać od czasu do czasu właśnie w środku.
Akarin pisze:Słabiej za to dzisiaj Willy, który gubił się, nie pomagał z przodu a z tyłu też mu niewiele szło. Lell poprawnie.
Jeszcze 1-2 takie występy Sagnola i naprawdę Lell wygryzie go ze składu. W tej chwili Willy jest jedynie cieniem samego siebie, niestety.
Akarin pisze:ale Ottmar konsekwentnie 83' Ottl i Poldi na boisko. I to jeszcze za Marka a nie za Ze.
Z tymi jego zmianami to naprawdę jest jakiś problem. Jeszcze rozumiem to, że akurat Mark zszedł - Hitzfeld nie chciał ryzykowac dla niego żółtej kartki, bo byłaby to jego piąta i nie mógłby zagrać za tydzień z HSV, ale wprowadzać Poldiego na ostatnie 7 minut :?: Co on może w tym czasie zrobić - kopnać raz piłkę? Taka zmiana powinna być najpóźniej po drugim golu, kiedy wiadomo było, że pozostaną dla nas kontry, w których można by wykorzystac szybkość Lukasa. Naprawdę, zmienianie przez Ottmara w tym sezonie jest czasem bezsensowne.

Wróć do „Niemcy”