FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 18 lut 2008, 18:14

Liga Mistrzów wraca :] Tym razem o meczu będziemy pisać w temacie klubowym z racji tego, że kibiców Celticu na forum chyba nie mamy (albo się nie ujawniają) a sam pojedynek Barcelony z Celticiem nie wzbudza większego zainteresowania wśród postronnych obserwatorów. Fanów Boruca nie liczę :wink: Tak więc o meczu starajmy się pisać tutaj albo w temacie ogólnym LM.

Ad rem...
Valdés, Pinto, Iniesta, Ronaldinho, Puyol, Xavi, Messi, Deco, Eto'o, Henry, Márquez, Thuram, Sylvinho, Abidal, Milito, Touré Yaya, Gudjohnsen, Giovani Dos Santos
Tak wygląda lista powołanych. Brakuje Bojana i Zambrotty, ale generalnie i tak wygląda naprawdę dobrze :] Praktycznie to pierwszy mecz w sezonie kiedy Rijkaard dysponuje niemalże całym składem. W sumie do pełni szczęścia brakuje tylko Włocha, ale i tak Puyol gra lepiej na prawej więc nic się nie stanie.

Jeśli chodzi o linię obrony to raczej niespodzianki nie będzie. Abidal na lewej, Puyol na prawej a w środku Milito i Marquez. Przed nimi zapewne (oby!) Toure :] Dalej szczerze mówiąc nie wiem jak to będzie wyglądało. Z jednej strony chciałbym, aby zagrał Deco a z drugiej przydatny mógłby się okazać Gudi. Obaj jednak zagrać raczej nie mogą bo mamy jeszcze wypoczętego Andresito. Możliwych jest kilka wariantów. Mam cichą nadzieję, że Ryjek zrezygnuje z Xaviego, który w tym meczu może się okazać cholernie nieprzydatny. W ataku domagam się Eto'o :P Henry i Messi pewnie też zagrają a Ronaldinho raczej z ławki.

Przebieg meczu łatwo przewidzieć. Celtic postawi zasieki, zbuduje mur, wykopie wilcze doły i podniesie fosę i vamos :lol: Coś tam pewnie będą atakować (kontrataki), ale najgroźniejsze będą pewnie stałe fragmenty. Dobrze by było, aby nasza obrona zagrała wysoko. W takiej sytuacji nawet jeżeli pojawią się faule to z daleka od bramki. Napastnicy Celticu nie są demonami szybkości tak więc piłek na wolne pole granych za obrońców raczej bym się nie spodziewał. Fajnie by było gdybyśmy w ofensywnie nie starali się wchodzić z piłką do bramki, ale to pewnie marzenie ściętej głowy.
Generalnie wielu bramek bym się nie spodziewał. Bezbramkowy remis nie zaszokowałby mnie, ale oczywiście liczę na to, że coś nam się uda strzelić.

Wróć do „Hiszpania”