1/8 finału LM - Man Utd vs Lyon

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 19 lut 2008, 19:25

Ja wcale przed tym dwumeczem spokojny nie jestem. Już przed meczem z City pojawiały się głosy jak to na luzie powinniśmy wygrać. Na papierze to wszystko, owszem, przemawia zdecydowanie za nami ale Lyon to klasowa drużyna. Poza tym, odkąd pamiętam ciężko gra nam się z francuskimi zespołami a Lyon to najmocniejsza ekipa z kraju Koguta z jaką przyszło nam grać na przestrzeni ostatnich lat. Liga Mistrzów co roku pokazuje, że wyniki w lidze zupełnie nie przekładają się na dyspozycję w ChL więc ostatnia ligowa porażka OL i efektowne zwycięstwo Diabłów z Arsenalem w FA Cup nie są dla mnie wyznacznikiem. Na LM, szczególnie na fazę pucharową wszystkie druzyny wyjątkowo się spinają i praktycznie każde rozwiązanie jest możliwe. Faworytem oczywiście pozostaje United. Mamy praktycznie kompletną kadrę i teoretycznie jesteśmy na właściwym torze ale nie popadajmy w hurraoptymizm. Po dwóch słabych spotkaniach zagraliśmy raptem jeden świetny mecz w pucharze z Arsenalem, który pozwalał nam na wszystko.

Myślę, że wyjdziemy z dwoma napastnikami ale nie zdziwię się zbytnio jeśli Ferguson postawi na 4-3-3. Carrick również mi zaimponował ostatnim meczem, przypomniał mi się jego genialny mecz z Chelsea w tym sezonie ale wątpię czy zagra. Pewniakiem obok Rudego w LM jest Hargreaves. O ile dobrze pamiętam Fergie nawet kiedyś wspominał o tym, że kupujemy Owena głównie z myślą o ChL. Chyba, że Ferguson zdecyduje się na wspomniane wcześniej 4-3-3. Wtedy pewnie zobaczymy Carricka. A są jeszcze przecież Anderson i Fletcher, którzy zagrali bardzo dobre zawody z Kanonierami. W środku pomocy kłopot bogactwa.

Na skrzydle też obstawiam Giggsa. Formy i błysku u Walijczyka brak ale pewnie Ferguson będzie liczył na jego doświadczenie i a nuż uda się Giggsowi znowu zanotować jakąś asystę. Nani pewnie usiądzie na ławce a jest jeszcze przecież Park, który może nie błyszczy ale też potrafi wnieść sporo ożywienia. Walka będzie nie tylko o pierwszą "11" ale i o miejsce na ławce.

Liczę na jakieś skromne zwycięstwo albo chociaż bramkowy remis ale może być ciężko. Uważać szczególnie będzie trzeba na Benzemę, wolne Juninho i Ben Arfę. Mam nadzieję, że obrona sobie poradzi.

Wróć do „Puchary Europejskie”