1/8 finału LM: Roma - Real

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18570
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 20 lut 2008, 15:15

Przed meczem pisalem, ze porazka jedna bramka, jesli cos strzelimy nie bedzie najgorszym wynikiem, wiec niech i tak bedzie. Sytuacja nie jest idealna, ale na pewno najgorsza tez nie. U siebie zwyklismy wygrywac, przegralismy tylko z Mallorca w CdR, gdzie rywale przez wiekszosc spotkania i tak nie mieli prawie nic do powiedzenia. Najwiekszy optymizm i nadzieje wiaze z powrotem Robinho i tym, ze nikt wiecej sie nie polamie. Wtedy powinnismy miec obiecujaca sile ognia w postaci czterech panow R wspieranych przez Marie. Jak zagra dwojka bardzo ofensywnych skrzydlowych to Roma bedzi miala trudniejsze zadanie w destrukcji, a zatem i Guti powinien miec choc troche wiecej sobody, aczkolwiek na komfort w grze liczyc nie powinien. Obrona moze wygladac roznie. Nie wiem kiedy dokladnie wyleczy sie Pepe. Gdyby zdazyl wrocic to obrona tez nie wygladalaby najgorzej. Musimy zaatakowac od poczatku i tyle. Potencjal ofensywny mamy ogromny, skoro w Rzymie zabraklo tylko skutecznosci to w Madrycie mozemy zdzialac cuda. Roma pewnie zagra troche ostrozniej niz zwykle i nie beda chcieli przede wszystkim stracic bramki, ale nie sadze tez by zorganizowali sobie cegly i murarzy. Swoje szanse na bank miec bedziemy. Trzeba tylko pokazac odpowiednia chec zwyciestwa. Nie tylko na konferencji prasowej, lecz na boisku takze. Jeszcze nic nie przegrlismy, choc latwo nie bedzie.

Wróć do „Puchary Europejskie”