Ja o dyspozycje naszych obrońców bym się nie martwił. Nasza para stoperów w spotkaniu z Manchesterem zagrała słabo, ale tamten mecz ewidentnie odpuściliśmy (o czym świadczy chociażby dzisiejsza kadra z Clichy'm i Flaminim na czele), a spotkanie w Champions League to już zupełnie inna para kaloszy. Boję się jedynie o stan przede wszystkim psychiczny Sagny, ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Clichy'emu zapewne nic nie dolegało, a Wenger dał mu po prostu odpocząć.
Pomoc także nie wygląda najgorzej. Najsłabszym punktem wydaje się być Eboue... mam nadzieję że dzisiaj Emmanuel przekona mnie co do swojej gry w pomocy
No i atak. Będący na ogromnej fali Adebayor oraz trochę niedoceniany Eduardo. Obaj są bardzo groźni i liczę, że udowodnią Europie, że i bez Henry'ego Arsenal potrafi strzelać bramki. W liczbie mnogiej



