1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 20 lut 2008, 22:38

Tam była też sporna sytuacja w polu karnym. Sędzia mógł podyktować 11.
Absolutnie nie było karnego. :shock:
guru pisze:Sendi jak na razie pewnie, oby tak do końca.
Jestem pod wielkim wrażeniem jego gry. Z drugiej strony powstrzymać dziś Pato nie jest tak ciężko - chłopak się niestety spalił. Tyle że też nie dostaje ŻADNEGO wsparcia od Seedorfa, a Kace niewiele dziś wychodzi.
Ancelotti ma gigantyczny problem - czy grać dalej na 0:0 i trzymać fatalnych dziś Gattuso i Ambrosiniego, czy postarać się wypunktować przeciętny dziś - choć lepszy zdecydowanie od nas - Arsenal i wprowadzić za któregoś z nich Inzaghiego. IMO do zmiany jest Rino, który gra słabo.
Ancelotti musi dokonać cudu w szatni - gramy niewiele lepiej od meczu z Parmą, Carlo chyba wyjął z MilanLab nie te klony co trzeba, pomyliła mu się wersja ligowa z europejską.
Problem jest jeden, ale bardzo poważny. W meczu z United pokonaliśmy Anglików perfekcyjnym przechodzeniem z obrony do ataku i grą "w skupisku" - dokładniej chodzi mi o to, że były niewielkie różnice między formacjami, dzięki czemu United nie miało prawa nic ugrać.
Dziś mamy na boisku cztery formacje - w teorii. Obronę, defensywną pomoc, ofensywną pomoc i atak. Atak gra tuż obok ofensywnej pomocy, defensywna pomoc nie gra nic, a przepaść między liniami defensywnymi a ofensywnymi jest gigantyczna.
Ku mojemu zaskoczeniu dziś Carlo nie zawalił - wybrał dobrą taktykę, odpowiednią na Arsenal - zatrzymać słaby fizycznie środek pola Gattuso i Ambrosinim, dzięki czemu Pirlo będzie miał pole gry.
Nie przewidział tylko tego, że duet DP będzie grał katastrofalnie. I taktyka się posypała.

Jak wszyscy będą grać jak Maldini, to Arsenal będzie miał powtórkę sprzed kilku dni. Problem tkwi w tym, że ewidentnie grać się nam nie chce, popełniamy proste błędy z powodu braku koncentracji - panowie, to nie La Coruńa, to Londyn :!:
fieldy pisze:Eboue zepsuł dziś tylko 1 okazje, w sumie gra przyzwoicie.
A mi się nie podoba. Parę piłek na prawej pomocy mu wyszło, ale to były banalne zagrania. Natomiast żałuję, że nie gra na obronie - raz go okiwał Ambrosini ( :!: :shock: ), więc może to i lepiej dla Was, że nie gra obok Kaki czy Seedorfa ;)

Wróć do „Puchary Europejskie”