1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11189
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1314
Lokalizacja: CURVA SUD

Post autor: gilardino11 » 20 lut 2008, 23:41

W 94 minucie po strzale Adebayora zamarłem :o ...Powinien to strzelić
Po meczu.Obrona bez Nesty to jest dramat.Naprawde dziękujmy Arsenalowi że nie grają tak cynicznie że wykorzystują wszystko co mają.Gdy grał Nesta byłem spokojny o wynik bo Arsenal jakoś nam nie zagrażał mocno po zejściu Włocha przycisneli troche.Ale głównie wynikało to z beznadziejnego ustawienia środkowych obrońców.(krew mnie zalewa jak od ponad roku Paolo kryje na radar i w ogóle nie podchodzi do zawodnika) czy też głupich strat.W ataku zagraliśmy dość słabo.Milan dzisiaj jakby troche uśpiony.2 strzały celne to wszystko na co było nas dzisiaj stać.Wynik nie jest zły.Wystarczy skromne 1-0 u siebie i jesteśmy dalej.Ogólnie mecz zawiódł nie bójmy sie powiedzieć że to była najlepsza para 1/8 do kilku lat tymczasem drużyny a w zasadzie taktyka jaką nakreślili trenerzy czyli atakować ale z pełnym zabezpieczeniem tyłów przez co spotkanie tak wyglądało...

Wróć do „Puchary Europejskie”