Pato killer uszkodził Toure.
Nie Pato, a piłka.
łapał strzały, które leciały prosto w niego. Nie rozumiem jak można oddać tyle strzałów i za każdym razem w środek bramki. [']Łukasz_ pisze:Kalac zrobił co do niego należało.
Mogliśmy wygrać ze 2:0, co byłoby dobrą zaliczką przed rewanżem. Teraz musimy tylko liczyć, że w Mediolanie stanie się cud i uda nam się bramkowo zremisować, chociaż ja w awans już nie wierze.



