1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 0:16

czeher pisze: A ja tylko powiem ze 0:0 to dosc zdradliwy wynik, nawet bardzo - a co z atym idzie bardzo otwarty
Taa, ale rozmawiamy o Milanie, który gra u siebie :)
fieldy pisze: Co do sytaucji z Eboue, z początku sądziłem, ze znów zanurkował, bo to u niego modne. Jednak kontakt był. Dostał kolanem i tyle.
Nikogo nie obchodzi to, że kontakt był. Kontakt byłby nawet wtedy, gdyby Marek bujną czupryną musnąłby Eboue.
Sprawa rozchodzi się o to, że kontakt absolutnie nie miał wpływu na los akcji - Eboue zanurkował jak skończony kretyn na oczach sędziego, dopiero nadział się na Marka i się położył.
W odwrotnej kolejności mogłaby być dyskusja o tym, czy był karny czy nie - tzn. gdyby Eboue najpierw wpadł, a później zanurkował.
Jednak było jak było - karnego nie było absolutnie, tylko Interowi mogliby go zagwizdać w Serie A.
RóżA pisze:W grze Milanu kulało dzisiaj wszystko.
Przepraszam, Kalac był dobry.
RóżA pisze:Eboue, Fabregasa Walcotta czy nawet Bentdnera
Fabregas uderzył ciężko, ale spokojnie mógł to Kalac wybronić - inna sprawa, że złapać takie uderzenie może tylko naprawdę wielki bramkarz.
Reszta to bicie po ziemi w Kalaca, żadna filozofia.

Wróć do „Puchary Europejskie”