edit:
Wiesz jeszcze parę lat temu odpowiedziałbym i podchodziłbym do tego inaczej. Ale miało miejsce pewne zdarzenie w Stambule które zmieniło mój pogląd na piłkę nożną. Tam gdzie zagraliśmy kapitalne zawody oddając inicjatywę tylko na kilkanaście minut a mimo to przegraliśmy praktycznie wygrany już mecz a co za tym idzie puchar. Od tego momentu patrzę na to wszystko z innej perspektywy i tak jak mówisz uważam że "liczy się tylko puchar". Dobrej gry nikt nie pamięta, do historii przechodzą jedynie zwycięscy. Taka smutna prawda.fieldy pisze: Ja bym tak nie potrafił McSuchy. Oczywiście trofeum jest ważne, ale czy jako kibic Milanu, nie jesteś spragniony pięknych meczów ? Po tych słabych spotkaniach w lidze.
Liczy się tylko Puchar?



