1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post autor: RóżA » 21 lut 2008, 1:14

Przepraszam, Kalac był dobry.
Tutaj mogę się z Tobą zgodzić :] .
Fabregas uderzył ciężko, ale spokojnie mógł to Kalac wybronić - inna sprawa, że złapać takie uderzenie może tylko naprawdę wielki bramkarz.
Reszta to bicie po ziemi w Kalaca, żadna filozofia.
Ale mimo wszystko te strzały zagrożenie pod waszą bramką stwarzały. Brakowało naprawdę niewiele...
Łukasz_ pisze:Kulało wszystko ? Obrona sobie radziła do czasu aż zszedł Nesta.
Do czasu... później było już tylko gorzej.
Łukasz_ pisze:Jeżeli to był bardzo dobry Arsenal to sorry ale myślałem że stać ich na więcej.
Naprawdę twierdzisz, że dzisiaj Arsenal nic szczególnego nie pokazał? Praktycznie cały czas atakowaliśmy, mieliśmy sporą przewagą, w obronie graliśmy bardzo dobrze, jedyne czego zabrakło to wykończenia. Skoro Ty myślałeś że Arsenal stać na więcej to co ja mam powiedzieć o Milanie :roll: ?
Łukasz_ pisze:nie powiesz chyba że były piekielnie groźne bo one po prostu były ale większego wrażenia nie robiły.
Nie chodzi mi tutaj o to jak duże zagrożenie te strzały stworzyły, tylko o to, że w ogóle obrona Milanu do nich dopuściła. A przecież wystarczyłoby tylko pół metra w jedną bądź drugą stronę...

Wróć do „Puchary Europejskie”