To taka zagrywka taktyczna.hrabi pisze:Swietnych kibicow ma Arsenal Razz Z taka druzyna watpic juz teraz o korzystny wynik w Mediolanie to...brak mi slow az:P
Jednak nie dali mu rady.Wilmore pisze:Wiesz, jak do niego doskoczy Ambrosini czy (boże, zachowaj Francuza) Gattuso, to myślę sobie, że Flams sobie niewiele pogra. Rolą tej dwójki jest to, żeby takich młokosów zniechęcić do trzymania się blisko geniusza i dać Kace sporo miejsca do gry. Na razie żadna pomoc Europy tego systemu nie była w stanie zatrzymać, więc wątpię, żeby chudy Francuz nagle okazał się być inny. Wink
W sumie to w rewanżu zagramy na większym luzie. To Milan będzie atakował, a my będziemy kontrowali. Grać z kontry potrafimy.
Najlepszy na boisku był dzisiaj Fabregas. Umiejętnie kierował środkiem pola. Miał się wystraszyć Gattuso, Pirlo i Ambrosiniego, a było odwrotnie. Kilku zawodników zagrało bardzo dobry mecz. Lehmann nie miał wiele roboty, ale bronił pewnie. Clichy śmigał lewą stroną jak na turnieju Joga Bonito. Szkoda, że to wszystko nie przełożyło się na bramki... Najbardziej żałuję tej akcji kiedy to Cesc (Eduardo?) wychodził sam na sam z bramkarzem, a Ade za mocno podał piłkę. Miało to miejsce pod koniec pierwszej połowy. Była szansa na gola, która została zmarnowana w frajerski sposób.
Mam trochę żal do Wengera. Znów nas osłabił wystawiając Eduardo na skrzydło. On sobie lepiej radzi w ataku i Ade też ma łatwiej. Nadal nie mogę pojąć czemu Wenger nie zagrał systemem 4-4-2.



