Wczoraj w Milanie ewidentnie zawiodła linia pomocy.Pirlo był atakkowany odrazu gdy dostał piłke.Nie mógł się często odwrócić bo już Hleb czy inny zawodnik siedział mu na tyłku.Kaka to samo.Wenger bardzo dobrze to wszystko poukładał w środku pola.Ricky nie miał"czym oddychać" Flamini był dla Kaki jak cień.Mi się wydaje że z Milanem naprawde jest trudno opanować środek pola nawet gdy grają na stojaka natomiast Gospodarzom wychodziło to bardzo dobrze.Bo tyle co Pirlo czy Kaka tracili piłek w środku pola to ja dawno nie widziałem.Czasami Brazylijczyk oczywiście urwał się obrońcy z krycia ale odrazu była następna przeszkoda.Milan zagrał przeciętnie ale też nie jakoś bardzo słabo..Tak naprawde zaczeło się coś dziać pod bramką Kalaca po zejściu Nesty.I tu też wychodzi że ten zawodnik jest bezcenny i o klase lepszy od Kaladze czy Maldiniego którzy czasem chyba sami nie wiedzieli co sie dzieje...Ja rozumiem że Paolo jest legendą Rossonerich jednak gdy gra słabo trzeba o tym mówić a wczoraj szczególnie gdy przeszedł na środek obrony grał słabiutko...Nie wiem czy macie podobne zdanie ale całkiem nie źle zagrał Oddo, kilka wygranych pojedynków 1 na 1 praktycznie z jego strony zagrożenie w postaci dośrodkowań nie było.Kilka razy bardzo dobre powroty ratująć nam troche tyłek...
Nie wiem skąd ta pewność Wilmore przed rewanżem.Bedzie napewno bardzo ciężko.Jeżeli ktoś wspomina o meczu z Manu to niech szybko zapomni bo tak perfekcyjnego meczu przez najbliższe 2 lata nie zagramy...
Wydaje mi się że na San Siro może być podobne spotkanie co było w Londynie.Tym razem to jednak Milan będzie miał inicjatywe jednak bedzie chciał bardzo zabezpieczać obrone.Nie będą grać nie wiadomo jak do przodu bo wystarczy skromne 1-0 i Pacyna jak i zawodnicy zdają sobie z tego sprawe...



