1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 21 lut 2008, 20:58

Wilmore pisze:Hleb? Najgorszy według wielu Anglików gracz meczu?
A to nagle Anglicy mają rację, a Polacy blefują ?
Hleb nie błyszczał w ofensywie tak jak zawsze, bo się skupił na przeszkadzaniu piłkarzom Milanu, głownie Pirlo. Wielokrotnie widać było, jak do niego doskakiwał i nie zostawiał mu za dużo miejsca.

Wilmore pisze:Nie oszukujmy się, że Kaka grał słabo przez niego - Kaka grałby słabo nawet gdyby miał tylko Lehmanna przeciwko sobie
:lol2:
Wilmore pisze:Wy wczoraj zagraliście mecz na miarę możliwości - my zagraliśmy mecz mając pół składu z urazami lekkimi i drugie pół tuż po poważnych.
Naprawdę chcesz się licytować, która drużyna była bardziej osłabiona przez kontuzje, bądź piłkarze której druzyny dopiero po kontuzji wrócili ?
Nie ma to większego sensu raczej. Ot taka jałowa dyskusja. Na tydzień przed spotkaniem z Milanem Arsenal miał bodaj 10 kontuzji. Ile miał Milan ?
Część była rzeczywiście poważniej kontuzjowana, część mniej, a jeszcze inni mieli lekkie stłuczenia. Ale nie trenowali.
Denislon, Theo, Ade, Flamini, Clichy - Ci wrócili na mecz. Sagna tydzień był we Francji - nie trenował. Almunia, Rosicky, Robin, Diaby - w ogólnie nie wrócili na Milan. [3 z 4 to podstawowi zawodnicy] Podstawowy obrońca wypadł w 5 minucie. U was Nesta chyba po przerwie. Obrona Milanu się posypała. U nas musiał grać rezerwowy. Dał rade, ale faktem jest, że to tylko rezerwowy.

Naprawdę chcesz się licytować ?



Wilmore pisze:Za długo oglądam mecze Rossonerich i za długo interesuję się futbolem w ogóle, żebym był niepewny - zagadką jest dyspozycja Milanu, bo Arsenal już odkrył karty - pokazał, że tak samo wielkie ma możliwości w nogach, jak małe w głowach - to nie United, gdzie walka była wszędzie. Młodziki Wengera wydają się być na boisku strasznie słabe psychicznie, więc Milan ma w swoich rękach wszystkie atuty - czas, umiejętności, psychikę, kibiców, boisko...
Arsenalowi na ten moment może dać awans tylko to, że Milan coś popsuje. Co z Ancelottim jest niestety bardzo prawdopodobne.
:spoko:
najlepsze są teksty o młodzikach i o tym, że od Arsenalu nic nie zależy :lol:
Ostatnio zmieniony 21 lut 2008, 21:03 przez fieldy, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Puchary Europejskie”