Nie było spalonego przy bramce dla Korony. Zawalił najpierw Kokoszka, a później Juszczyk który powinien dużo lepiej zareagować.Wilmore pisze: Zaskoczył mnie Kokoszka - najpierw koszmarnie zawalając bramkę (spalony! SPALONY), a później strzelając ślicznego gola.
Może mieć z niego Wisła wielką pociechę.



