Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 24 lut 2008, 3:24

I po co te napinki. Zarówno Ronaldo jak i Rooney są niezwykle istotni dla United a licytowanie się, z którym w składzie byśmy wygrali 5:0, a bez którego nie, są po prostu daremne. W zeszłym roku z Milanem na San Siro zagrali obaj a nasz atak zupełnie nie istniał. Tak jak ciężko sobie wyobrazić naszą ofensywę bez Roo i Crisa tak samo istotni w defensywie są np. Rio i Vidic. Ronaldo jest skrzydłowym ale wziął na siebie ciężar strzelania bramek, o które we wcześniejszych sezonach np. pod nieobecnosc Ruuda bywalo ciezko wiec nie mozna umniejszac roli Portuglczyka, ktory w dodatku jest w tej chwili jednym z najlepszych, jesli nie najlepszym pilkarzem na swiecie.
Rooney z kolei jest napadziorem ale haruje jak wół i bega za dwóch z przodu żeby inni mogli strzelać bramki. Tak jakby przejął rolę Keano w drużynie. Bez obu ciężko sobie wyobrazic sobie United wiec po co się licytować i prowadzić tę niepotrzebną dyskusję.

Co do dzisiejszego meczu to nastraja pozytywnie ale na nic zdadzą się takie efektowne wyniki jeśli będziemy przegrywać z MC i West Hamem. Także zgadzam się z tym, że Carrick powinien grać w pierwszym składzie. Prezentuje się w tej chwili najlepiej z naszych środkowych pomocników. Najsłabiej w chwili obecnej moim zdaniem Scholes ale on długo pauzował. Oby ta szeroka kadra okazała się kluczowa w drugiej części sezonu. Arsenal nadal ma 3pkt przewagi ale co 3 to nie 5 ;-)

I też się cieszę, że o mistrzostwo walczą w chwili obecnej tak ofensywnie usposobione drużyny, to daje dobrą wizytówkę PL.

Wróć do „Anglia”