Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post autor: Kamil232 » 24 lut 2008, 13:52

smieszny jesteś. Bo jak pisałem o tym, to nie raczyłeś odpisać. Ale teraz, jak Rooney strzelił 2 gole to nagle masz dużo do powiedzenia w temacie Lol
zabawny jesteś i to strasznie to samo pisałem wcześniej i to możńa sprawdzić. A ze dopiero teraz zobaczyłem tego twojego posta to teraz odpisałem. Już dawno mówiłem, że nie Ronaldo to byłby kto inny. I sie potwietrdziło i nawet nie chodzi mi o Rooney'a, mówiłem nie Ron to np. Fletch strzelił czy Nani czy Tevez...na Ronaldo świat się nie kończy. No ale ja wiem, jakby nie Ronaldo to byśmy nie strzelili gola Fulham na OT :lol: :lol: :lol:

Arsenal z tego co pamiętam, grał pół rezerwowym składem, ale jak chcesz .. to mozesz się tą wygraną podniecać.
Manchester z tego co pamiętam również :lol: bez najważniejszego gracza kluczowego wg. Ciebie bez którego nie potrafimy zdobywać goli :lol: no, ale jednak czwórka wpadła.



Morrow masz racje, że obaj są bardzo ważni...ale po prostu jak pokazują przede wszystki statystyki i również moje obserwacje ;) To Roo jest tym zapalnikiem tym kluczem tym najważniejszym elementem układanki. To bez niego nie mamy nawet średniej jednego gola na mecz, to bez niego wygrywamy tylko co drugie spotkanie. A z nim średnia powyżej trzech goli na mecz, średnia zwycięstw 2.83. A bez Ronaldo? zagraliśmy z Villa i z Le Arse i strzeliliśmy po cztery bramki. Może niektórzy źle mnie rozumieją, ja nie twierdze, że Ronaldo jest słaby wręcz przeciwnie to jeden z najlepszych piłkarzy świata i nasz najlepszy gracz jeśli chodzi o umiejetności. Ale ja mówie o ZESPOLE, zeby zespół grał kapitalnie szalanie ważny jest Rooney, Ronaldo jest tym który zachwyca, zbiera owoce wypracowanej przez zespół przewagi, jest tą wisienką na torcie, ale ktoś tam musi harować zeby on zdobył bramki i wygląda na to że żebyśmy w ataku prezentowali się znakomicie potrzeba ZESPÓŁ potrzebuje Wazzy. Cały czas przytaczam te statystyki ponieważ, to nie było tak, ze Roo zabrakło w meczach z dobrymy zespołami, jego zabrako w spotkaniach z pionkami i wówczas właśnie brakowało tego czegoś w ataku niby mieliśmy przewage a nie potrafiliśmy tego wykorzystać.
Oczywiście kiedys z Roo w składzie jeszcze przegramy(oby nie w tym sezone :P) i zagramy słabo, ale fakty są takie, ze jak na razie to bez Roo gramy fatalnie, oczywiście chciałbym zeby to się zmieniło, ale na razie tak jest.

Wróć do „Anglia”