Generalnie tak, ale jak piłka leci wprost do bramki? Przecież to dotknięcie ręki mogło/było kluczowe dla lotu piłki. Juz nie chce sie zarzucać argumentami i udowadniac, że trawa jest zielona. Po prostu wymagam od Was takich samych kryteriów oceny sytuacji Interu i Juve. Pytam się dlatego jeszcze raz: czy zatrzymanie piłki lecacej do siatki w nieprzepisowy sposób jest za mao kluczowe? Musicie zasłaniac sie jakimiś komisjami zamiast przyznac wprost? Wykonanie "ruchu" do piłki (przeciez nie do WC) jest, więc generalnie przyznaje tu racje. Sedzia podjał zła decyzje, lecz patrzac na to co działo sie po karnym dla Interu po prostu próbuje zrozumieć sedziego, że ten ma i tak przejebane, bo co by nie odgwizdał to będzie zawieszony.maestro pisze:Couto się przyznał, że dotknął piłki ręką, pewnie tak było ale jeśli najpierw zagrał głową, a potem ręką, to karnego być nie może
Nie traktuje tej sytuacji jako wyznacznik czegokolwiek, raczej jako moment kulminacyjny zamieszania, dzięki któremu mamy jeszcze większe zamieszanie przez idiotyczna decyzje komisji. Równiez nie zamierzam przyjmowac do wiadomości dogmatów o nieomylności komisji, która juz kilkakrotnie (praktycznie co chwile) pokazała, ze nie interesuje ja sprawiedliwość boiskowa tylko wycziszaniu szumu wokól siebie, wazelinowatymi decyzjami (tłum chciał igrzysk, tłum dostał winnego) a la prekursorska dyskwalifikacja dla Adriano za symulowanie. Dodam nigdy nie powtórzona dla innych graczy, ale pewnie symulowanie bezpowrotnie znikneło z boisk słonecznej Italii.
Sorry, bo generalnie nie powinnienem pisac do Was, ale skoro Maestro ma ochote sie bawić w adwokata kibiców ze strony głównej to ja tez mogę. Wolałbym wrócic do meritum czyli nie rozwodzić się w temacie o Juventusie na temat karnych Interu. Pozdro.



