AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 24 lut 2008, 18:31

No i wilczyca zeżarła fiołka :smile2: Sam mecz a właściwie I poł była... hmm taka nijaka w naszym wykonaniu. Niby prowadziliśmy grę ale były one dość ospałe. Staraliśmy się zagrażać głównie prawą stroną za sprawą Taddeiego i Cicinho ale nie wychodziło im to na tyle dobrze aby zagrozić bramce Freya. W ogóle jak już oddawaliśmy strzały to albo były one blokowane albo wyglądały jak podania do bramkarza rywali a innym razem nawet w powyższy sposób nie potrafiliśmy wykończyć akcji. Za to Violka nastawiła się na kontry i (wielkie uf) nie wykorzystywała ich a miała ze trzy szanse. Trochę Semioli za bardzo się rozbrykał ale na szczęście było to za mało. Raz już widziałem piłkę w naszej bramce ale na szczęście Mutu nie trafiła w gałę. Szkoda że musiał zejść ale nic wielkiego nie grał, szanse miał. II część od początku żywsza w naszym wykonaniu i po którejś próbie Cycu pokonał Freya :jupi: Od tego momentu to Violka postanowiła odważniej ruszyć ale na szczęście nie wykorzystywała swoich szans. My tez mogliśmy podwyższyć prowadzenie ale ostatecznie dowieźliśmy 1:0 do końca. Mecz nie był wielkim widowiskiem, my nie zagraliśmy wielkiego meczu ale skoro i tak udało się wygrać to ja się cieszę :P
Dobrze też że Spall dał szansę pokazania się tym co ostatnio nie grali - Ferrari (nie obyło się bez baboli które mogły nas kosztować utratę bramki :evil: bez tego było by ok), Cicinho (który bardzo się starał, chciał się pokazać bo dawno już nie grał, był widoczny w ataku a na koniec po gwizdku po czyimś tam faulu posłał futbolówkę hen hen daleko dzięki czemu strzelcowi jedynej dziś bramki można było podziękować na grę :lol: ), Mirko (ja jednak chyba zamieniłbym ich z Tottim bo ten się jakoś miota z przodu, wielkiego zagrożenia nie robi a Miras ma coś do udowodnienia a dziś specjalnie mnie nie przekonał. A jak nie było Tottiego to Vucinic miał najlepszy okres w Romie). Imo dobrze też że od początku nie zagrał ostatnio przeciętnie się spisujący Perrotta.


PS
czeher pisze:Jutro bede bogatszy o kilka stowke - 4.00 x 100zl
Mówi się trodno i żyje się dalej :boruta: Sam się prosiłeś bo tak typować ten mecz to... :angry2:
Ostatnio zmieniony 24 lut 2008, 18:32 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”