Mecz miał dziwny przebieg, początek zdecydowania dla Spurs i powini prowadzić, Chelsea nie istniała w ofensywie(zresztą jak przez całe spotkanie) poźniej geniusz Drogby i na początku drugiej połowy wydawało się, że jest po meczu. Chelsea kontrolowała środek pola, Tottenham nie mógł stworzyć klarownej okazji, akcje były niezwykle szarpane i nagle karny z "niczego" i po strzelonym golu Spursi znowu zaczęli grał ładniej,pojawiły się składne akcje i świetne okazje podbramkowego ich gra się polepszyła. Może to z tego powodu, że Chelsea nieco wyszła do przodu? w każdym bądź razie nic im to nie dało, bo Spursi się świetnie bronili i zadali decydujący cios.
Tak jak kiedyś pisałem, Tottenham ma świetny zespół tylko brakuje im trenera i teraz go mają. Zaczynają grać wyrachowaną piłkę a nie tylko do przodu. Zdecydowanie poprawili się w defensywie i mają naprawdę tam teraz świetny zawodników jak Hutton, Woodgate czy King. Oj coś czuję, że w przyszłym sezonie dojdzie piąty zespół do walki o Mistrzostwo, a przynajmniej o LM.



