FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 27 lut 2008, 23:57

Co za mecz [']

Paranoja po prostu. Tak przygniatającej przewagi jednego zespołu nie widziałem od bardzo dawna już. Mecz wyglądał jak pojedynek lidera ligi z czerwoną latarnią. Valencia zrobiła jedną akcję i strzeliła jednego gola a my atakowaliśmy i strzelaliśmy cały mecz. Uratował nas znowu Xavi w ostatniej minucie doliczonego czasu gry :| Nie chce mi się szukać teraz statystyk bo muszę ochłonąć. Graliśmy naprawdę dobry mecz, ale Valencia dobrze a przede wszystkich bardzo szczęśliwie sie broniła. Leo zepsuł najwięcej okazji.

Więcej może potem. Niech ochłonę.

Wynik nie jest za dobry, ale w rewanżu możemy dać radę tak czy inaczej.

Wróć do „Hiszpania”