Polecam odpuścić tę część ciała, w której masz bóle, zmniejszyć obciążenie i trenować nadal, ale z głową, wykonując ruch ciężarem który waży stosunkowo mało, ale ruch musi być dokładny.
Sam podchodząc do martwego ciągu przez około 3 miesiące ćwiczyłem plecy na różne sposoby, aby wzmocnić mięsień i zminimalizować ryzyko kontuzji.
Ból kręgosłupa znam z autopsji. Niegdyś naładowałem sobie 120 kg na sztangę, byłem nierozgrzany, robiąc 5 czy 6 powtórzenie strzeliło mi coś w okolicy krzyża. Dobrze, że ćwiczył ze mną kumpel, inaczej mogło by się skończyć to dla mnie tragedią. Pojechałem do szpitala, dostałem zastrzyk rozkurczowy, przez miesiąc miałem zakaz chodzenia na siłownię ( niestety nie da się w moim przypadku odpuścić, więc olałem to
Większość ćwiczeń wykonywanych siedząc nie obciąża kręgosłupa. Można nawet ćwiczyć szrugsy w ten sposób, ale trzeba uważać z ciężarami.
Takimi zasadami rządzi się niestety kulturystyka. Albo podchodzisz do tego z dystansem, albo cierpisz. Niestety.
Lisek, może spróbuj skorzystać z kolagenu. Wzmacnia tkankę chrzęstną. Nie jest drogi, kosztuje http://allegro.pl/item316618544_olimp_k ... ocja_.html mniej więcej tyle. Tanio i dobrze. Do tego polecam jakąś maść na opuchnięte mięśnie, bądź regularny masaż miejsc w których występują bóle. Nic innego chyba się już zrobić nie da.



