Co do pasów to ojciec kiedyś mi opowiadał że żona jego kolegi podwiozła męża do pracy i jak ujechała ze 200 m dojeżdżając do większej drogi nie zauważyła ciężarówki z lewej strony (ona skręcała w prawo) i wyjechała. A ciężarówka walnęła w nią. Ale nie miała zapiętych pasów więc siła uderzenia spowodowała że przeskoczyła na miejsce pasażera i prawdopodobnie dzięki temu przeżyła a na pewno odniosła jedynie jakieś małe obrażenia
Ja tam sądzę że jak jest nam pisane żyć to jako jedyni wyjdziemy z katastrofy samolotu a innym razem możemy zginąć 'w lesie od cegły'.


