Ale dlaczego mamy się zamykac tylko w gronie dość średnich polskich szkoleniowców?
W druzynie Olsztyna gra: 2 reprezentantów Niemiec, reprezentant Turcji i kadrowicz USA, 6 byłych lub obecnych reprezentantów Polski (w tym 3 WMŚ, 3 MŚ Juniorów) i jeden zawodnik z zaplecza reprezentacji - kadry B. Może to Mazurowi zabrakło jaj? Oczywiscie to tylko hipoteza, bo juz pisałem o dziwnej polityce zarządu i braku porozumienia miedzy sztabem trenerskim, zawodnikami i władzami.



