AD.1. Seedorf w lidze lata nie zagrał takiego meczu, jaki gra trzy dni po Serie A w LM. Jakkolwiek reszta piłkarzy gra trochę lepiej w Europie, i da się ich formę przewidzieć po występie w kraju, tak Seedorf to zupełna zagadka - przykładem niech będzie choćby półfinał z zeszłego roku, gdy w LM Seedorf zachwycał (!), a w Serie A grał tak sobie, od niechcenia, bez błysku, jaki prezentował w Europie. Jego formy nie da się przewidzieć.fieldy pisze: Tylko, czy Clarence nie w pełni sił, w obecnej formie będzie wzmocnieniem ? (1)
Ostatnio chyba formy nie ma, do tego jakiś uraz(2) ... czy nie lepiej dac szanse jakiemuś rezerwowemu ?(3) Bo jesli jedynym atutem Holendra ma byc jego doświadczenie, to raczej marne to wzmocnienie.(4)
AD.2. Wg. mnie to zasłona dymna, a nawet jeśli jest faktycznie uraz, to zostanie zaleczony do wtorku. Ancelotti ziemię i niebo poruszy, ale Clarence na boisko wyjdzie.
AD.3. Nie mamy rezerwowego dla Seedorfa. W wypadku jego braku warianty są dwa:
- Przeciętny Gourcuff (z Lazio robił dużo szumu, ale nic więcej, absolutnie nie ma co się nim zachwycać po meczu z Rzymianami, zresztą - spodobał się tylko nastolatkom, którzy dławią się za każdym razem, gdy zobaczą siatkę, więc czemu się tu dziwić). On ma swoje atuty (z Lazio nie miał pomocników, a nie zagrał źle, ma potencjał, który może się ukazać przy zespole grającym na 100%), jakimi niewątpliwie są waleczność, niezła technika użytkowa i strzał z dystansu, jednak dużo bezpieczniej jest wysłać na boisko Holendra i najwyżej później wypuścić głodnego gry Francuza.
- Zdjęcie Holendra w ogóle z taktyki, wprowadzenie drugiego napastnika - my MUSIMY zdobyć gola na San Siro, więc wyjście dwoma napastnikami (przy utrzymaniu defensywnej linii pomocy w składzie Ambro-Gattuso-Pirlo) i Kaką jako łącznikiem linii pomocy i ataku będzie naprawdę miało sens, tym bardziej, jeśli każe się Pato trochę cofać i wpuści się obok niego Inzaghiego (każdego, tylko nie Gilardino z soboty). I to nie jest nieprawdopodobny wariant - Ancelotti już nie raz starał się przestawić zespół na dwóch napastników, ostatnio gramy tym ustawieniem coraz częściej i wydaje mi się, że we wtorek znów tak będzie - i wtedy od postawy Pato będzie zależało bardzo wiele - będzie musiał grać tak, jak z Lazio, tylko lepiej - wydaje mi się, że wczorajsze spotkanie było właśnie przetarciem dla tego systemu przed wtorkiem.
AD.4. Holender dla drużyny jest zawsze wzmocnieniem w LM. Wiem, podasz pewnie za przykład mecz z Wami w Londynie, gdzie grał źle, ale... Lepiej dla drużyny było mieć jego, niż Gourcuffa, na boisku. Tak myślę. Zobaczymy, co będzie we wtorek.
Oby Ancelotti wyciągnął tym razem dobre klony z Milanello, inaczej będzie źle.



