grę Realu mogą oceniać tylko po skrótach, bo w warunkach akademickich nie mam innej możliwości oglądania spotkań. Jak dla mnie mecz odbył się w jakiejś mocno gęstej atmosferze, takie odniosłem wrażenie. Cudaczna praca sędziego (chociaż myślę, że obie czerwone dla Recre, były słuszne), sporo brutalności na boisku, jakiś ospały Real i w końcu trochę dziwne zwycięstwo. Ale! Skoro możemy przegrywać w dziwny sposób (Getafe), to możemy i wygrać w dziwny, czyż nie?! Z piłkarzy plusy dla Raula i oczywiście Robinho, minus dla S. Ramosa.
Koniec końców, najważniejsze, że z 2 zrobiło się 5 pkt.



