Matura

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post autor: Berik » 04 mar 2008, 17:03

tu nie chodzi Bellus o to ,ze nie powinnismy sie uczyc przedmiotow nas mniej interesujacych. Czesto jest tak,ze jesli odpowiem cos dobrze z takiej matmy czy chemii,to skacze z radosci do sufitu i to jest wynagrodzenie wszelkiego zlorzeczenia czy narzekania. W tym wszystkim chodzi o to,ze szkola nie pomaga rozwijac talentow. Nauczyciele doja ucznia jak krowe, a przygotowanie do konkursu wyglada tak, ze wchodzisz do pokoju nauczycielskiego i wybierasz sobie 1 z 3 ksiazek,z ktorych masz sie uczyc. Tak bylo w moim przypadku 2 lata temu przed konkursem z wosu w poznaniu. Nauczyciele maja Cie gdzies. Jesli cos osiagasz w konkursach, to tylko dzieki swojej wlasnej pracy. Jak mnie wkurza, gdy jest podawane w radiowezle, ze : "uczen klasy tej i tej, Jan Kowalski wygral to i to. Brawa naleza sie takze opiekunowi takiemu i takiemu,ktory wlozyl duzo trudu w przygotowanie ucznia". Zal dupe sciska. Cisna, wymagaja i sami nic nie daja.
No i te nieszczesne godziny. Mam rozsz historie. Wiec po jaka cholere mam 3 matmy? jak mozna miec mniej godzin w tygodniu przedmiotow rozsz , niz tych nazwijmy to: dodatkowych?

bellus pisze:Ja tam czasami mam wątpliwości czy lepiej być kimś bez pracy po historii, PPT, politologii, prawie czy nikim za to spawaczem za grube tysiące złotych - operator koparki, spawacz, etc.
Moglbys miec wiecej pieniedzy. Ale czy mialbys poczucie spelnienia? wykorzystania swojej wiedzy i szukania szansy na przyszlosc w pracy umyslowej? dlatego poszedles najpierw do LO, a pozniej na studia,zeby rozwijac swoj umysl. Nie krytykuje...powiem wiecej. Sadze,ze za pare lat tez tak czasem bede myslal

Wróć do „Hyde Park”