Tam jeszcze bym coś dodał, ale już nie ma sensu kopać "leżącego" Wilmore. Cały czas chce wpoić nam jaki to Arsenal jest słaby... Trudno, trzeba żyć dalej.Łukasz_ pisze:Wilmore wstydu oszczędź. Krytykując Arsenal przesadzasz, krytykując strzał Fabregasa przechodzisz samego siebie.
Musze pochwalić chłopaków za zaangażowanie. Słabo Diaby z Eboue, ale po tam wygranym meczu nie będę im jechał.



