Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 05 mar 2008, 10:08

Ebi pisze:No i kto jeszcze będzie nazywać SEvillę czołówką europejską? Drużyna, która pierwszy raz gra w LM (w przyszłym sezonie pewnie nie zagra) ma być potęgą? Jak ja nie lubię takiego przesadzania. Rozumiem, że jak Bayern wygra ewentualnie w tym roku UEFA to mogę chodzić dumny, że to prawie jak LM? Byłem za Fenerbahce, żeby ten mit silnej Sevilli upadł (tzn silna jest, ale to żadna czołówka!).
Sevilla była potęgą kiedy jej trenerem był Juande Ramos, to on stworzył potęgę Sevilli, wtedy przecież Sevilla nie tylko 2 razy wygrał Uefa, ale i Superpuchar Europy ogrywając Barce wygrała Superpuchar Hiszpani i to wszystko w 2 lata, zresztą co najważniejsze ten zespół był znacznie silniejszy niż teraz, fenomenalnie zorganizowany w defensywie, grający strasznie szybką kontrą z tymi ultraofensywnymi skrzydłami i mający baaardzo skuteczny atak i wtedy gdy trenerem był Juande Ramos Sevilla grała football najwyższej jakości i potrafiła ogrywać najsilniejszych (np. przekonał się o tym Real przecież z którym Sevilla walczyła o mistrzostwo do samego końca i potrafiła z nim wygrać w bezpośrednich starciach)
Teraz po odejściu Juande Ramosa (człowieka, który z miejsca stworzył w Sevilli fantastycznie grający zespół, który potrafił odnosić sukcesy) Sevilla, która zapowiadała się na potęgę już nie jest tak mocna, zagrała fatalnie w defensywie i wydaje się że odejdą z niej kluczowi zawodnicy, ale to wynika tylko i wyłącznie z tego że odszedł trener, z którym Sevilla bardzo szybko stawała się potęgą.

I dlatego nie chciałem Ramsa w Spurs, niestety - pojawił się dokładnie taki trener jakiego potrzebowali. // fieldy

Fieldy a czy musisz mazać mi po moim :evil: napisz se swoje :P
Ostatnio zmieniony 05 mar 2008, 10:22 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”