Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 05 mar 2008, 10:31

zależy co uważasz za potęge, dla mnie Sevilla była potęgą (a może stawała się nią w błyskawicznym tempie) bo grała piłkę na fantastycznym poziomie, poziomie bardzo rególarnym od początku do końca sezonu (a to trudna sztuka), który był często znacznie wyższy niż poziom zespołów, który są uważane za potęgi i nikt tego nie neguje mimo że sukcesów tyle co Sevilla w ostatnich 2 latach nie osiągały (np. Chelsea), Sevilla przecież w ostatnim sezonie skutecznie walczyła na wielu frontach (Puchar Uefa, ale i szanse do ostatniej kolejki na mistrzostwo i zdobyty Superpuchar Hiszpani)
tyle ze wraz z odejściem Juande Ramosa szanse na bycie w najściślejszej czołówce na stałe Sevilla straciła bo tylko dzięki niemu ten zespół był tak mocny jak bez wątpienia był.

Wróć do „Puchary Europejskie”