Są rzadko doceniani, to fakt. Ich gry tak nie widać, jak choćby tych co strzelają gole. Tak jak tutaj. Cesc ogólnie mecz zagrał dobry, podobnie jak Flamini. Ale dodatkowo Cesc strzelił bramkę. Jakby nie gol, to kto wie co wydarzyłoby się w dogrywce, lub później w karnych.
Pewnie gdyby Cesc w I połowie lepiej przymierzył i piłka nie odbiłaby się od poprzeczki - nie byłoby dyskusji, który zagrał lepiej.
Dla mnie po prostu ważniejsze jest to, że Cesc strzelił. Bo po genialnym początku sezonu, gdy strzelał jak na zawołanie, później było już gorzej. Przestał zdobywać bramki ... jedną, czy dwie strzelił. A teraz jego bramka daje nam awans. Flamini cały czas gra bardzo dobrze. Przyzwyczaił nas do tego. Cesc strzela dość rzadko. Więc jak strzeli w takim momencie, tak waznego meczu - to IMO zasługuje na miano najlepszego na boisku.



