Strasznie słabe spotkanie. Troche emocji było gdy Roma trafiła w słupek bramki Realu i chwilę później, gdy dobijał chyba Aquilani [czy jak mu tam]
Bestia nic sie nie zmienił. Sam coś próbuje, ale mu nie wychodzi. Przepycha się pomiędzy 3 obrońcami rywali, zamiast odegrać. Jak odgrywa, to robi to źle. Chociaż on chyba jako jedyny strzela na bramkę Romy.
Bez goli nie da się awansować. Spodziewałem sie wiecej po tym meczu.



