I to jest piękne w futbolu że w nim akurat pieniądze szczęścia nie dają. Real w ciągu ostatnich dwóch lat wydał 200 czy ileś baniek a Roma pewnie w ciągu ostatnich 10 lat za tyle nie kupowała
Co gdzie indziej zauważono to warto podkreślić że Spall mecz rozgrywał z drużyną a te gadanie tych japacyków z TVP że on zawsze tak ma się nadaje. W poprzednich meczach niejednokrotnie można było zauważyć jak jest przybity do ławki rezerwowych z wyglądem jakby zaraz kazali mu wejść na parkiet NBA i rzucać decydujące o mistrzostwie wolne a on nie miał o tym zielonego pojęcia.
I tak swoją drogą to Robinho zamiast sędziować pewnie lepiej by wyszedł na tym gdyby skupił się wyłącznie na grze. Ale niee i właśnie chyba za to obejrzał żółtko
A to co zrobił Mexes gdy sędzia nie zauważył ręki i Baptista miał okazję do strzelenia bramki blokując piłkę co z pewnością miało miejsce bo nie wierzę że ona sam poleciała daaaaleko w trybuny a kontakt przecież był to klasa światowa
I oceny wg goal.com:
REAL: Casillas7,5; Salgado6,0 (66’Torres5,5), Pepe5,5, Cannavaro5,5, Heinze4,0; Diarra5,5 (62’Drenthe6,0), Guti5,0, Gago5,5, Julio Baptista7,0 (86’Soldado5,5); Raul6,5, Robinho5,0.
ROMA: Doni6,0; Cicinho6,0 (88’Panucci nie skl.), Juan7,0, Mexes8,0, Tonetto7,5; DeRossi8,0, Aquilani8,0; Taddei7,0, Perrotta6,0 (77’Pizarro6,0), Mancini6,0 (66’Vucinić8,0); Totti6,5.
Zdjęcia jak ktoś by chciał (oczywiście tytuł 'Real wyeliminowany' a nie awans Romy ale oni tak zawsze mają
http://sport.interia.pl/galerie/liga-mi ... e,706479,1
Roma galactica
A teraz trzeba zejść na ziemię i w meczu z Napoli nie stracić tego co z tym samym rywalem dał nam Inter. A później jeszcze Milan i Lazio
Mamy z wami niewyrównane porachunki więc czemu nie ale coś śmierdzi mi KataloniąRóżA pisze:To może teraz pora na mecz Arsenal-Roma Very Happy ?
Wiem że nie chciałbym aby Liverpool trafił na Chelsea bo znowu będą undery lub nawet wyniki po 0:0, wyniki druzyn galaktycznej Premiership.
Tak pamiętam ten Real przed którym cała Europa i w sumie słusznie trzęsła portkami ale gdyby było jak piszesz że musicie ileś razy wygrać ligę a dopiero później skupić się na walce o LM jest bardzo trochę dziwne. Nikt tak nie robi, inaczej o zwycięstwo walczyłby Lyon może z Interem, Fener (?) czy kimś tam jeszcze a Roma już dawno by odpadła. Co z tego że jedno mistrzostwo i co że zdobyte trochę przez nieudolność rywala ale to też mistrzostwo i mające taką samą wartość. Rozumiałbym gdybyście nie wygrali ligi ale było inaczej. To chyba kaczy tylko twoja jakaś dziwna teoria bo nikt tak nie myśli. Zresztą teraz po takich zakupach w lecie to Real imo był faworytem do wygrania ligi nie Barcelona jeśli o faworycie w przypadku tych dwóch drużyn w ogóle można mówić.kaczy pisze:Czekałem aż ktoś się na tym potknie ... Smile Jedno mistrzostwo w ciągu tych 5/6 lat jeszcze nic nie przesądza, tym bardziej zdobyte w taki sposób gdzie do prawie końca Barca była faworytem.
Nie wiem czy pamiętasz mecze Realu z 2002 roku i wcześniejszych, ale jeśli tak to wiesz o czym mówię.
Wtedy byliśmy potęgą której obawiał się każdy, ale musiały nadejść te lata posuchy.
Edit:
Vassarasa ładnie posrało dając 11 żółtych kartek w tym dwie składają się na czerwoną.


