Druga też jego wina, choć nie tak jak z pierwszą było. Bramkarz nie może piłki przed siebie wybić. Nie może i tyle. Taką piłkę mógł złapać i przygarnąć do siebie a zachował się gorzej niż junior i wybił przed siebie.
Cóż w rewanżu będzie miała Brema bardzo ciężko, ale będę im kibicował, aby przeszli dalej


