Capello byl jedna z obietnic wyborczych Calderona, wiec ciezko mowic, ze nie byl "jego wizytowka". W przeciagu kilku miesiecy potrafili sie do siebie dosc dobrze zrazic, wiec i romans z Schusterem wcale nie musi zakonczyc sie happyendem. A nawet jak Niemiec wygra slaba lige hiszpanska, to i to moze go nie obronic, bo nie dosc, ze druzyna dalej nie gra fenomenalnie, to jeszcze znow odpadla z ligi mistrzow za wczesnie. A apetyt rosnie w miare jedzienia, mistrzostwo wcale nie musi Niemca uratowac. A w takim wypadku wole Mourinho niz kolejna gwiazdke trenerska typu Marcelino czy Valverde.liam pisze:Capello też by "wizytówką", ale nie tyle prezydenta co dyrektora
Wiec reasumujac - Mourinho przybywaj



