Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 08 mar 2008, 9:32

Już dziś mecz z Regginą. Nie to jest jednak głównym tematem w Mediolanie. Właśnie zaczynamy obchody z okazji 100 lecia naszej kochanej drużyny, które trwać będą do jutra. 100 lat szczęścia, smutku, kłótni i przyjaźni. Napewno było pięknie gdy w 64 i 65 zdobywaliśmy Puchar Europy. Jakże wspaniale więc było by więc w takiej chwili wyeliminować Liverpool.

Ja z tej okazji chciałbym opowiedzieć początki swojej historii związanej z Interem.

Wszystko zaczęło się po - najlepszych do tej pory - Mistrzostwach Świata France 98. Pierwszy mecz Brazylia na tamtym turnieju grała ze Szkotami. Wtedy też po raz pierwszy usłyszałem o Ronaldo. Kolejne mecze utwierdziły mnie jako młodego i świeżego chłopaka, że oglądam geniusza, mistrza po prostu idola. Nie mogłem przestać myśleć o niczym innym niż o turnieju i o Ronaldo (tak byłem w nim zakochany). Nawet fatalny finał nie wypłukały ze mnie choćby kropli zauroczenia Brazylijczykiem, ba ! zacząłem podziwiać go jeszcze bardziej. Naturalnie zainteresowałem się jego karierą i klubem. Sezon 98-99 mogłem więc już zacząć jako kibic Interu (choć pewnie od urodzenia nim byłem ;) ). Pierwszy mecz jaki obejrzałem to bodaj spotkanie z Realem Madryt w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Co prawda niewiele pamiętam, ale już wtedy wiedziałem, że i to uczucie pomiędzy mną a klubem jest bardzo silne.
Gianluca Pagliuca
Javier Zanetti
Bergomi
Galante
West
Winter
Djorkaeff
Simeone
Sousa
Zamorano
Ronaldo

Mniej więcej tak wyglądała jedenastka z tamtego okresu (rok wcześniej wywalczyli UEFA po 3-0 z Lazio). Nie zapominajmy o takich grajkach jak Baggio czy Colonese. Do tamtej ekipy mam więc wielki sentyment. W CL odpadliśmy z późniejszym triumfatorem - Manchesterem, a Europie w tym dwumeczu objawił się niejaki Nicola Ventola (zresztą nie potrafiący przebić się w kolejnych latach nawet w słabszych klubach). Inter w lidze też nie zachwycił jednak to, że nie poszło nam wtedy do końca udanie umocniło tak naprawdę moją miłość do nich.

Teraz chciałbym ułożyć Top listę z najlepszymi meczami (nawet jeśli nie zawsze zwycięskie).

10. Inter - Real Madryt 3-1 (98)
Sentymentalny mecz o czym wspominałem wyżej ;)

9. Roma - Inter 1-4 (07)
Praktycznie początek bieżących rozgrywek. Ten mecz ma dać pytanie na odpowiedź kto będzie nadawał ton rozgrywkom. Pogrom w Rzymie i pamiętna czerwień Giulego za "bramkarskie" umiejętności.

8. Valencia - Inter 1-5 (04)
Kanoniada po przerwie naszych graczy. 5 bramek na Mestalla wspaniały popis Adriano który przy zejściu z boiska dostał owację od kibiców Nietoerzy.

7. Inter - Juventus 2-2 dogrywka 2-2 karne 4-5
Dramatyczny dwumecz w Coppa Italia. A to my, a to oni i tak raz po raz na wymianę ciosów. Juve do 94 minuty prowadzi 2-1 i wtedy rozpaczliwa wrzutka w pole karne naszych strzał Emre zablokowany, ogromne zamieszanie a najsprytniejszy w polu karnym Adani. Niestety decydującego karnego nie wykorzystał Vieri ale i tak można teraz powiedzieć dzięki chłopaki za walkę.

6. Inter - AC Milan 3-2 (05)
To spotkanie dało się zapamiętać jako to które przerwało trawjącą kilka lat dominacje Milanu w Mediolanie. Ale nie tylko. Po zaciętym 2-2 nadeszła 90 minuta i ...

5. Inter - AC Milan 1-1 (02)
Półfinał Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu 0-0. Niestety bramkę do szatni ustrzelił niezawodny Szewa. Gdy kibice tracili nadzieję do głosu w 84 minucie doszedł Oba Martins. Później jeszcze kilkakrotnie mieliśmy okazję na wygranie tego meczu a najlepszą w słupek zmarnował Kallon.

4. AC Milan - Inter 3-4 (06)
Najlepsze ze spotkań derbowych jakie było mi dane oglądać. Tu jednak brawa także dla gospodarzy którzy przy wyniku 1-4 nie poddali się i walczyli do końca. Strzelili 2 bramki ale mogli mecz nawet wygrać. Wspaniałe parady Cesara, piękne bramki, 7 goli emocje do końca nic dodać nic ująć !

3. Inter - Roma 4-3 dogrywka (06)
35 minut 0-3 i pozamiatane. San Siro osłupiało w tamtej chwili spotkania Superpucharu. Vieira do szatni ratuje jeszcze nadzieję. Chwilę po niej Crespo i jeszcze raz Pat doprowadzają do remisu. Dogrywka i wolny Figo który raduje cały stadion. Wtedy stworzyła się naprawde silna drużyna, która naturalnie jest kontynuacją dzisiejszej.

2. Inter - Juventus 1-1 (02)
Attenzione :] MateracioToldo :spoko:

1. Inter - Sampdoria 3-2 (04)
Szaleństwo ! inaczej nazwać tego nie można. Nie chodzi nawet o wagę tego spotkania bo było to jedno z wielu spotkań ligowych. Chodzi o styl, o dążenie do zwycięstwa do końca o walkę i charakter dreszcze zresztą przechodzą mnie za każdym razem kiedy to oglądam. Co tu pisać przypomnijmy sobie to sami a kto nie widział niech koniecznie tu zajrzy.

Mniej więcej tak więc wygląda moja klasyfikacja najlepszych, tych które da zapamiętać się na długie lata meczy. Mimo wszystko było ich znacznie więcej, a ja życzyłbym jak najwięcej takich jak ten z Sampdorią :D

Nie sposób wymienić wszystkich wybitnych piłkarzy więc tutaj posłuże się tylko statystykami.

Najwięcej meczów:

Giuseppe Bergomi 758
Giacinto Facchetti 634
Javier Zanetti 578
Sandro Mazzola 565
Giuseppe Baresi 559
Mario Corso 502
Walter Zenga 473
Tarcisio Burgnich 467
Alessandro Altobelli 466
Riccardo Ferri 418


Najwięcej goli:
total goals
Giuseppe Meazza 288
Alessandro Altobelli 209
Roberto Boninsegna 171
Luigi Cevenini III 158
Sandro Mazzola 158
Benito Lorenzi 143
Istvan Nyers 133
Christian Vieri 123
Ermanno Aebi 106
Mario Corso 94

Serie B ? a co o jest ? Mistrzostwa, Puchary Włoch, Superpuchary Włoch, Puchary Europy, Interkontynetalny, Puchary UEFA. Dzięki panowie za te 100 lat bo choć ich wszystkich nie pamiętam to je czuję.



Zebrało się na wpomnienia :P trochę nieposklejane, ale tak to jest jak ma się 1000 myśli i wposmnień na jedno zdanie :P

FORZA INTER :!:

Wróć do „Włochy”