Kompletnie nie rozumiem jak to mam interpretować, a już słowo "dogadać" wprawiło mnie w osłupienie.Mentor pisze: ...
Operujemy chyba na innych poziomach abstrakcji. Rozpatrując dany problem staraj się brać równocześnie pod uwagę więcej zmiennych to może uda nam się kiedyś dogadać.
Nawet jakby Ronaldinho został z przodu to zawsze jest jeszcze dwóch środkowych pomocników którzy są w stanie rozbić atak rywali, czyli nie jest tak źle. Z tego co pamiętam to dwa lata temu było tak że nikt nie potrafił zagrać pilki Ronaldinho bez faulu, a Ronaldinho potrafił świetnie odbierać piłke rywalowi. Co prawda teraz to jest inny Ronaldinho. Mi się wydaje że Ronaldinho dobrze spisywał by się w środku pomocy, choć masz racje że na skrzydle jest jeszcze groźniejszy, tym bardziej gdy w środku ma siętakich zawdników jak Xavi, Iniesta czy Deco.Mentor pisze:Sprawa jest banalna. Ronaldinho to napastnik. Gra jak napastnik. Jest cholernie ofensywnie usposobiony i największe zagrożenie sprawia atakując bramkę przeciwnika. Oczywiście potrafi świetnie podać, ale czy to wystarczający powód, aby wystawić w pomocy na środku boiska? Chyba nie bardzo. Pomocnicy mają nieco więcej zadań niż popychanie piłki do przodu i na boki. Wystawiając R10 w pomocy mamy dwa wyjścia:
1) Ograniczamy jego zapędy ofensywne rezygnując tym samym z jego największych zalet.
2) Pozwalamy grać swoje godząc się tym samym na to, że w środku pola raz za razem powstawać będzie luka bo Dinho znajdzie się pod polem karnym.



