FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Asteniu » 08 mar 2008, 15:04

Mentor pisze: ...

Operujemy chyba na innych poziomach abstrakcji. Rozpatrując dany problem staraj się brać równocześnie pod uwagę więcej zmiennych to może uda nam się kiedyś dogadać.
Kompletnie nie rozumiem jak to mam interpretować, a już słowo "dogadać" wprawiło mnie w osłupienie. :shock:
Mentor pisze:Sprawa jest banalna. Ronaldinho to napastnik. Gra jak napastnik. Jest cholernie ofensywnie usposobiony i największe zagrożenie sprawia atakując bramkę przeciwnika. Oczywiście potrafi świetnie podać, ale czy to wystarczający powód, aby wystawić w pomocy na środku boiska? Chyba nie bardzo. Pomocnicy mają nieco więcej zadań niż popychanie piłki do przodu i na boki. Wystawiając R10 w pomocy mamy dwa wyjścia:

1) Ograniczamy jego zapędy ofensywne rezygnując tym samym z jego największych zalet.
2) Pozwalamy grać swoje godząc się tym samym na to, że w środku pola raz za razem powstawać będzie luka bo Dinho znajdzie się pod polem karnym.
Nawet jakby Ronaldinho został z przodu to zawsze jest jeszcze dwóch środkowych pomocników którzy są w stanie rozbić atak rywali, czyli nie jest tak źle. Z tego co pamiętam to dwa lata temu było tak że nikt nie potrafił zagrać pilki Ronaldinho bez faulu, a Ronaldinho potrafił świetnie odbierać piłke rywalowi. Co prawda teraz to jest inny Ronaldinho. Mi się wydaje że Ronaldinho dobrze spisywał by się w środku pomocy, choć masz racje że na skrzydle jest jeszcze groźniejszy, tym bardziej gdy w środku ma siętakich zawdników jak Xavi, Iniesta czy Deco.

Wróć do „Hiszpania”