Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post autor: Rossi » 08 mar 2008, 16:20

John Travolta pisze:reszta to poprostu pech i niefart
Z tym się zgdzić nie mogę. Taki Scholes- rozumiem legenda, symbol...ale jak [k****] środkowy pomocnik z zadaniami ofensynymi może być nie widocznyw meczu :? Musze przyznać chyba tylko dwa razy stracił, wysztkie inne podania grane do najbliżeszego partnera z zerowym ryzkiem. Do tego truchtanie w miejscu i gra na alibi :roll: Jeden-dwa mecze na przyzwoitym poziomie to troche za mało...Powiem szczerze że zbiera mnie na wymioty oglądajać tak pasywnego Scholesa. Przyczepiłem się, ale starsznie mnie dzisiaj irytował.

Jeszcze rotacja gdzie co mecz jest inna para środkowych pomocników :?
Wejście Andersona-katastrofa.

Rooney, walczy tylko że on jest od strzelania a w tym sezonie ilość zmarnowanych setek przez niego to jakaś parodia.
Jego wielki boiskowe jaja widoczne przy wślizgach na własnej połowie, kurczą się w sytacjach sam na sam do rozmiarów draży korsarz :o

Kuszczak- można się czepiać, można się nie czepiać, ale takimi występami to on Fergusonowi nie udowodni że zasługuje na grę w podstawowej jedenastce.

Wróć do „Anglia”