Ufff.. co to byl za mecz. Dawno tak dramatycznego spotkania nie ogladalem.
Odpadlismy z wlasnej winy.. Rooney, Tevez, Ronaldo i Carrick zmascili kazdy z osobna po 100% sytuacji. Do tego slupek Evry i kontrowersyjna decyja sedziego odnosnie interwencji Distena ( nie wiem jak sie pisze ).
Kuszczaka bym nie obwinial za utrate bramki. Wiecej winny za nia ponosza Rooney i Anderson. Tak wogole wypadaloby zadac tutaj pytanie, gdzie w tej sytuacji byli nasi boczni obroncy: Evra i Brown. Brown poraz kolejny w ofensywie niezbyt dobrze..
Wynik bardzo nie sprawiedliwy, ale miedzy innymi dlatego ten sport jest piekny. Coz. Walczymy dalej o Lige Mistrzow i o Premiership. Mam nadzieje ze dziabniemy conajmniej jeden z tych tytułow,a moze uda sie nawet dwa.



