Sensacyjna sobota w Pucharze Anglii, nie ma co
Najpierw ManU u siebie dostaje z Portsmouth, później Chelsea z jakimś średniakiem odpada
Barnsley strasznie chaotycznie się broniło, ale wystarczyło. W końcówce Carvalho brutalnie sfaulował jednego z napastników gospodarzy - ten wychodził na czystą pozycję. Sędzia dał Portugalczykowi tylko żółtą kartkę.
Teraz to chyba Portsmouth zostało faworytem, bo Boro raczej nie da im rady.



