O porażce United napisano już bardzo wiele. Ja tylko w kilku punktach się odniosę. 1) Nie winię Kuszczaka za porażkę. Jak można z tyłu po rzucie rożnym zostawić samego Andersona przy stanie 0:0? Gdybyśmy gonili wynik to jeszcze bym to zrozumiał. A tak to Anderson zamiast wyjebać tę piłkę w kosmos próbował się zastawić z Barosem na plecach
3) No i The Treble trafił [ch**]. Trzeba szybko o tym zapomnieć i grać dalej. Brzmi banalnie, ale wbrew pozorom będzie to trudne.
wp // fieldy



