RóżA pisze:Całego meczu Chelsea nie widziałem, ale ze skrótów mogę wywnioskować, że celem Barnsley było zamurowanie własnej bramki i przeprowadzenie tej jednej, jedynej akcji . Ale najważniejsze jest to, że plan został wykonany
Cris7 pisze:Nie do końca tak było. Barnsley murowało bramkę przez większość drugiej połowy. Ale w pierwszej grało momentami jak równy z równym. Mieli bardzo dużo szczęścia, ale sami przeprowadzili więcej akcji niż ta jedna.
Uwazam podonie jak Cris7 a nawet powiem, ze gospodarze byli lepsza druzyna w pierwszej polowie niz Chelsea. W drugiej widac było, ze Londynczycy wyszli lepiej nastawieni, ale takze nie było widać, ze az tak bardzo im sie chce. Po stracie bramki było sporo desperacji, ale to wszystko. Dla mnie zlekcewazyli rywali i dostali nauczke. Podobnie uwazam odnosnie MU, tylko troche inaczej to wygladało, tam Diably myslały, że osiagneli taka przewage, ze nic ani nikt im nie moze zagrozić.
Dzisiaj Boro dostaje załsuzeniu po pierwszej polowie 0-2 z Cardiff. Czyli szykuje sie naprawde zaskakujace połfinaly.



