Tak samo jak u mnieSero pisze: Wszystko zaczęło się po - najlepszych do tej pory - Mistrzostwach Świata France 98. Pierwszy mecz Brazylia na tamtym turnieju grała ze Szkotami.
Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Początek lata, na dworze upał.
Co do meczu Brazylia chyba wygrała 2-1 po prawdziwych męczarniach. To była jeszcze "stara Brazylia" z kapitanem Dungą.
U mnie było nieco inaczej. Otóz pierwszym meczem w jakim widziałem Ronaldo był finał PUEFA Inter-Lazio, ale wówczas byłem neutralnym widzem, kibicem Interu zostało dopiero pod wpływem MŚ.Sero pisze:Wtedy też po raz pierwszy usłyszałem o Ronaldo. Kolejne mecze utwierdziły mnie jako młodego i świeżego chłopaka, że oglądam geniusza, mistrza po prostu idola.
Sero pisze:Naturalnie zainteresowałem się jego karierą i klubem. Sezon 98-99 mogłem więc już zacząć jako kibic Interu (choć pewnie od urodzenia nim byłem). Pierwszy mecz jaki obejrzałem to bodaj spotkanie z Realem Madryt w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
To były czasy. Telewizja publiczna transmitowała trzy spotkania grupowe Interu (coś jak Celtic obecnie
Co do meczów wyróżniłbym jeszcze takie spotkania (poza wymienionymi przez Sero):
PUEFA 2001/02 Valencia -Inter 0-1- gdy na bramce stanąć musiał Farinos po czerwieni Toldo i wykorzystaniu wszystkich zmian prze Cupera
Champions League 2003/04 Arsenal - Inter 0-3 -ostani świetny mecz jaki rozegraliśmy za Cupera
Serie A 2002/03 Lazio - Inter 3 - 3 - przegrywaliśmy w tym meczu 0-3 a jednak zremisowaliśmy, mogliśmy nawet wygrać, ale Crespo trafił w poprzeczkę. Warto dodać, że wówczas trenerem Lazio był Mancini.



