Skoro Mancini twierdzi, że decyzję podjął wcześniej (niezależnie od wczorajszego meczu) można zakładać, że Moratti o niej był poinformowany. Zatem raczej zajął się już wcześniej kwestią następcy.
Wywiad z Massimo z niedzieli bodajże:
"Jeśli chodzi o Manciniego, powtarzam to, co powiedziałem już kilkakrotnie: może zostać tak długo, jak chce. (...) Widząc jednak jak radzi sobie Mancini, jestem szczęśliwy, że sprawy tak się ułożyły."
"Jeśli chodzi o przyszłość, chętnie widziałbym w klubie Jose Mourinho. Mowa tu jednak o odległej przyszłości."
No cóż, dopóki Mancini nie przedstawił swojej decyzji publicznie trudno aby i Moratti mówił o tym otwarcie, ale z obecnej perspektywy słowa te wydaja się być zdecydowanie nieprzypadkowe.



