Na pewno decydujące było odpadnięcie z Liverpoolem (mimo że temu zaprzeczał, jednak w przypadki - czas i miejsce ogłoszenia nie wierzę). Gdyby decyzja była przemyślana nie rezygnowałby z zapowiedzi odejścia kilkanaście godzin po jej ogłoszeniu. Pewnie najzwyczajniej w świecie doszło do niego że zawiódł i nie wiedział co zrobić w przyszłości aby znowu nie odpaść tak szybko.
Dzięki tamtej konferencji wszyscy skupili się na jego odejściu a nie samym meczu który był do wygrania (bynajmniej nie twierdzę że właśnie po to mówił że odchodzi). Szkoda że nie wyjawił czemu chciał odlecieć podczas meczu, bo inaczej nie machałby łapami po każdej decyzji sędziego przeciwko Interowi.


