Doceniam umiejętności trenerski Mourinho i gdybym miał się kierować tylko tym kryterium to oczywiście jestem ZA jego zatrudnieniem. Tyle tylko, że kwestia Jose nie zamyka się w jego umiejętnościach stricte trenerskich. Portugalczyk to wielka osobowość, wielki charakter i wielka postać medialna. Niestety na uwagę mediów zapracował nie tylko wynikami na boisku, ale (przede wszystkim?) kontrowersyjnym zachowaniem, które niekiedy przekraczało wyraźnie granice mojej tolerancji. Nie chciałbym, aby trener Barcelony obrzucał błotem piłkarzy/trenerów rywali czy też arbitrów. Rozumiem, że w pewnym stopniu zdejmuje to presję z piłkarzy i przenosi na trenera (przynajmniej tak to kiedyś tłumaczył Mou), ale mimo wszystko uważam, że można rywalizować bardziej fair play bez uszczerbku na wynikach drużyny. Generalnie jako kibic Barcelony nie chciałbym się w przyszłości wstydzić wypowiedzi i/lub zachowań nadętego bufona Mourinho. Jeżeli Portugalczyk byłby w stanie ograniczyć pajacowanie to nie mam nic przeciwko niemu.


