Nie, nie widziałem pierwszego meczu. Czytałem za to, że Viola była tam o klase lepszym zespołem.
Wczoraj Everton wyrgał w meczu 2:0. Powinno być z 5:0
Oczywiście zgadza się - Everton mógł stzrelić te bramki, nikt im nie bronił, ale troche sedzia im przeszkodził, a raczej pomógł Fiorentinie.
Jak ogladałeś mecz to pewnie widziałes 2 ręce w polu karnym.
Najpierw w 47, czy 48 minucie po rzucie rożnym. Piłka trafiła w kolano jednego z obrońców Violi i następnie w ręke Jorgensena. Ręka była zapewne przypadkowa. Bo piłka się dość szybko "poruszała" ale on stał na lini bramkowej i jakby nie ta ręka, to piłka znalazła by się w siatce.
2 ręka była później, nie pamiętam minuty - trafiła w łokieć ... chyba Ujfalusiego, choć nie jestem pewien do końca, czy to był on.
2 rece w polu karnym i 0 karnych. Do tego mnóstwo sytuacji, przewaga przez cały mecz. Podczas gdy obrońcy Violi przy za każdym razem jak juniorzy wybijali piłkę na aut, bo nie mogli jej normalnie wyprowadzić.
Później przewaga Evertonu w dogrywce. I odpadnięcie po karnych.
W dalszym ciągu uważam, że nie zasłużyli na odpadniecie.
A co ta aluzja do Arsenalu oznacza ? że niby nie zasłużyli na gre w finale wtedy ? Jasniej bys napisał.



