Tak sobie oglądam mecz Werderu z Rangersami i w sumie stwierdzam, że to mecz bez histori. Werder bezustannie atakuje, ale przypomina to walenie głową w mur, zaś Rangers umiejętnie się bronią i w sumie będę zdziwiony jeśli Niemcom uda się odrobić straty.
EDYTA
Przebłysk geniuszu Diego i 1:0. Zrobił się teraz porywający mecz bo i Szkoci się obudzili.



