Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 14 mar 2008, 1:01

Ja chciałbym (jak każdy chyba kibic MU) Schalke albo Fener dla Manchesteru ale szanse na to raczej małe. Co do reszty to w zasadzie każda z tych ekip jest szalenie mocna i każdy wynik jest możliwy.

Barcelona. To nie ta drużyna co dwa lata temu ale nasz styl gry to dla nich woda na młyn choć z drugiej strony nam też odpowiadałaby chyba taktyka Blaugrany. No i jak wspomniał Mentor, dawno z nimi nie graliśmy, to byłaby zdecydowanie najciekawsza para ćwierćfinałowa i pewna transmisja w TVP.
Ale chyba nie chciałbym na nich trafić właśnie teraz. Jak już to w półfinale albo finale.

Arsenal. Co prawda powinniśmy ich w tym sezonie ograć na Emirates i wygraliśmy 4:0 w FA Cup ale LM to zupełnie inna bajka a Kanonierzy grają naprawdę świetnie. Taki dwumecz pewnie byłby bardzo dobrym widowiskiem ale Arsenal też wolałbym na deser. Poza tym, im więcej drużyn angielskich w półfinałach tym lepiej. 4 angielskie drużyny w 1/4 to byłoby coś niesamowitego ale wątpię w takiego farta, że wszystkie 4 z drużyn z Premiership uchronią się przed "bitwą o Anglię".

Roma. Drugi raz nie wygramy z nimi 7:1. Ta drużyna jest jeszcze lepsza niż przed rokiem a w Rzymie w poprzedniej edycji powinno się skończyć na więcej niż 2:1 dla Rzymian. Poza tym jakoś nie lubię trafiać na włoskie drużyny. Jak to dobrze, że nie ma już Milanu :-)

Z Chelsea ciężko bo Grant ich trochę poukładał i nie licząc wpadki w FA Cup grają naprawdę dobrze i są w niezłym gazie.

Liverpool. Niby w lidze mamy z nimi od dłuższego czasu z górki ale ostatnio złapali wiatr w żagle a Torres w chwili obecnej jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie w tym sezonie.

Kolejność wymienionych drużyn nieprzypadkowa.

O Schalke i Fener już wspominałem. Będę rad jeśli los okaże się łaskawy i trafimy najlepiej na Niemców. Zresztą na tym etapie już nie ma słabych drużyn. Każdego można ograć i z każdym odpaść.

A co typuję? Czuję, że to będzie Roma. A jak nie Roma to Barca.

Wróć do „Puchary Europejskie”