Yukasz pisze:Wszyscy pamiętają jak prowadząc u siebie 2:0 zamiast dobić MU straciliśmy bramkę bo wkradło się rozprężenie.
Ja to inaczej pamietam ;]. W 60' Rooney strzelił na 1-1, a pare minut pozniej zwycieskiego gola pyknął Vucinić
Co do dwumeczu to wierzę, że nawet w przypadku niekorzystnego rezultatu u siebie (remis 0-0, ew. 1-1) na wyjeździe wygrać możemy. Tak jak choćby z Lyonem czy z Realem. A wygrana minimalna wygrana (nie mówiąc już o dwubramkowej) na pewno znacznie przybliży nas do półfinału. A poza tym los nam dał kolejną szansę na zrewanżowanie się Manchesterowi i wierzę, że tym razem ją wykorzystamy.



